Co warto obejrzeć, a co można zignorować - przeczytasz tutaj!
Blog > Komentarze do wpisu
Spadkobiercy na Hawajach

SpadkobiercyTak słabego filmu już dawno nie było na ekranach filmowych. Spadkobiercy Alexandra Payne'a to dramatycznie nużący obraz, którego nie uratował nawet George Clooney. Aż 5 nominacji do Oscara to porażka i antyreklama filmowej nagrody. Nie po raz pierwszy zresztą.


Historia Matta, prawnika, któremu świat się wali w jednej chwili jest typową historią wziętą z życia codziennego. Bardzo szybko okazuje się, że główny bohater  ma nie tylko  problem z podjęciem decyzji o sprzedaży odziedziczonego rancza, ale także z informacją o romansie swojej żony, która nie może nic wyjaśnić, bo leży pogrążona w śpiączce. Postanawia więc odnaleźć kochanka żony, żeby mógł i on się pożegnać.  Tak do końca nie wiadomo czemu.... Historia jest tak monotonna, nudna i przewidywalna......

Pomysł na film nie miał nic wspólnego z życiową historią, którą można Spadkobiercypokazać wszędzie, a tu świadomie wybrano Hawaje. Jak się można domyślić, wymarzone miejsce na wakacje nie wygląda jak na obrazku z foldera reklamowego, a rodzina Kingów, mieszkająca na rajskiej wyspie, nie jest rodziną idealną. Obraz został oparty na konfrontacji wykreowanych wyobrażeń, które nijak się mają do rzeczywistości. Jednak ten zabieg  okazał się  niewystarczający.

 Podobno zaletą najnowszego filmu Alexandra Payne’atego ma być to, że  jest zupełnie nieamerykański, co jednak  nie przełożyło się  na scenariusz, który  jest bardzo słaby. Mam wrażenie, że film został wyłącznie nakręcony dla dumnych z dorobków Europejczyków, którzy  cenią tylko tzw. kulturę wyższą...

Moja ocena: 0 na 6 ******




poniedziałek, 05 marca 2012, ostatnioobejrzane

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: , *.dynamic.chello.pl
2012/03/05 15:10:53
Szkoda kasy na bilet do kina
-
Gość: , *.159.56.194.static.crowley.pl
2012/03/08 09:06:43
A na co warto iść?
-
2012/03/09 20:15:52
Na przykład Iron Lady